Walka o czystość serca

Foto Sxc Hu 1078182 54057625

Grzech jest czymś, co dotyczy każdego z nas. Greckim odpowiednikiem słowa „grzech” jest „hamartia”, co oznacza „pobłądzić, chybić celu”. Grzech jest złamaniem Prawa Bożego, a jego konsekwencją jest oddzielenie od Boga i śmierć.

W Starym Testamencie Izraelici musieli za każdy grzech (nawet lekkomyślność) składać krwawe ofiary (3 Mojż. 5,4-6). Jednak Bogu nie zależy na ofiarach, On chce naszej miłości, zainteresowania, wyjścia ku Niemu (Oz. 6,6).

Dlatego Jezus złożył samego siebie za nas w ofierze, byśmy nie musieli składać ofiar za nasze grzechy. Jezus sprawił, że możemy być czyści i wolni od grzechu. Czy zatem warto jeszcze podejmować temat grzechu? Fragment z 1 J. 1,7-10 uświadamia nas, że wciąż grzeszymy i istnieje nieustanna konieczność wyznawania grzechów, byśmy mogli doświadczyć oczyszczenia. Wyznawanie grzechów powinno być jawne i dokonywać się przed drugim człowiekiem– mamy wyznawać grzechy sobie nawzajem (Jk. 5,16).

Na kartach Biblii czytamy też o tym, że ludzie, pragnąc nawrócenia, wyznawali swoje grzechy publicznie (Mt. 3,6; Dz. 19,18-19). Wyznanie grzechów jest czymś więcej niż stwierdzeniem– to deklaracja, że nie chcemy więcej tego robić, która wyraża naszą skruchę i świadomość tego, co zrobiliśmy. Stawianie siebie w świetle zmienia nas i rzeczywistość duchową wokół nas, wytrącając diabłu oskarżające nas argumenty. Wyznawanie grzechu chroni nas od przyjmowania postawy akceptacji grzechu w naszym życiu, świadczy o tym, że odcinamy się od tego, co złe. Zadaniem każdego z nas jest uświęcanie się. Nie należy ono jednak do jednorazowych czynności, lecz stanowi proces, o który musimy toczyć nieustanną walkę.

Słowo zachęty z 28.01.2016 r.

© 2014 tylkojezus.pl