Angeloween 2012

2012 10 31 Angeloween

Jak co roku urządziliśmy sobie małą imprezkę pod koniec października. W tym czasie na mieście większość ludzi przebierając się za demoniczne kreatury wymuszają cukierki i inne słodkości ze sztandarowym hasłem „bo jak nie to psikus”. Dla nas była to kolejna okazja, żeby zrobić coś przeciwnego… „Angeloween”

Imprezka jak zwykle z klasą odbyła się na Sadach w sali naszych spotkań. Ktoś wpadł na genialny pomysł przebierania się, a że wszyscy początkowo ochoczo przytaknęli – trzeba było zrealizować.

Nie było łatwo. Pomysłów dużo, ale z racji dziury budżetowo-kieszeniowej nie bardzo było czym inwestować w owe koncepcje. Niektórzy do ostatniego dnia nie wiedzieli w czym wystąpić. A że najlepsze pomysły przychodzą zwykle na ostatnią chwilę więc przebrania były rewelacyjne.

Mieliśmy Mikołaja, pieska, tygrysa, wróżkę, japonkę, sekretarkę, meksykanina, Marylin Monroe, kobietę z epoki kamienia łupanego (?), celebrytkę… Było duuuużo dobrego jedzenia (Olga potwierdzi), świetnej muzyki i tańca, dzięki królowej parkietu – Julce, i śmiechu podczas próby odtworzenia „Familiady”, która naprawdę – dzięki naszym prowadzącym i ich bezbłędnym „sucharom” była majstresztykiem chociaż spóźniony dźwięk też miał w tym swój udział.
Następny za rok. I na większą skalę.
Szykujcie się!

© 2014 tylkojezus.pl