Arcydzieło

Fot Sxc Hu Hberends

Każdy z nas miał kiedyś możliwość obejrzenia bezpośrednio w muzeach  lub pośrednio na kartach albumów prawdziwych dzieł sztuki. I mimo, że nie jesteśmy koneserami sztuki (chyba, że ktoś tu jest – przepraszam), patrząc na nie lub słuchając najwspanialszych dzieł muzyki, potrafimy nieraz wskazać ich autora, twórcę.

Przykładowo „Cztery pory roku” – ….., „Quo vadis” – …, „Dama z Łasiczką” – …, „Irysy” – …, bardziej znane „Słoneczniki”.

A ziemia, gwiazdy, człowiek … ?

Ef 2:10  Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.

Jesteśmy arcydziełem Boga. Stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Tak często o tym zapominamy. Trudno w to również uwierzyć zwłaszcza, gdy patrzymy na siebie własnymi oczami lub oczami innych. Ja jestem arcydziełem?  Jak ja wyglądam? Mój szef ma rację mówiąc, że jestem do niczego. Jednak nie tak patrzy na ciebie Bóg. Może i masz nieregularne kształty, niesymetrycznie osadzone oczy, jak w obrazach Picassa. Jednak w oczach Boga jesteś cenniejszy niż wszystkie dzieła tego artysty razem wzięte.

Bóg komponując świat stwarzał niebo, ziemię, rośliny i zwierzęta,  wszystko co zachwyca nasze oczy,   i uwieńczył swoje dzieła arcydziełem – człowiekiem. Dał człowiekowi jednak możliwość decydowania. Arcydzieło Boga pozwoliło się skraść z Bożej galerii – z Raju, i nowy nabywca wystawił nas na aukcję. Cena była dosłownie zabójcza –nieskazitelne  życie.

Ile jesteś wart? Dla siebie? Dla twojej firmy? Dla twoich bliskich? Powiesz-  Żyć beze mnie nie mogą. A gdybyś wpadł w nałóg, długotrwałą chorobę, zacząłbyś marudzić?

Zdarzało się  i zdarza, że rodzice poświęcają życie dla dzieci, dzieci dla rodziców, przyjaciel – przyjacielowi. To jednak jest za mało, by ich uratować z rąk diabła. Poświęćmy nasze życie Bogu, ponieważ on nas wykupił na „ aukcji życia”. Zapłacił wystarczającą cenę . Troszczmy się o naszych bliskich, ale poświęćmy życie Jezusowi. Poza Chrystusem jesteśmy arcydziełem Boga, jednak zniszczonym, zagubionym, jak wiele dzieł sztuki , które zaginęły czy zostały zniszczone w czasie II wojny światowej.

Zatem  – jesteśmy Jego dziełem – nie niedoróbką, stworzonym  w Jezusie Chrystusie – poza Nim jestem stracony, dla dobrych czynów …

Tu pewnie spodziewacie się katalogu dobrych czynów, które powinniśmy pełnić. Nic bardziej błędnego. Nie muszę tego robić. Jeżeli uznasz, że jesteś Jego dziełem (Psalmów 139:14  „Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła”. ), oddasz Jezusowi życie, codziennie powtarzając, że bez Niego jesteś stracony, będziesz w Nim, a On w tobie – wtedy Duch Święty pokaże ci dobre  czyny przygotowane dla ciebie  – komu, kiedy, jak, ile, co?

Wiele jeszcze ciekawych aspektów tego tematu należało by poruszyć, jednak pozostawmy to na nasz zimowy wyjazd. Serdecznie Was zapraszam.

Andrzej