Braćmi i siostrami jesteście

Fot Sxc Hu Strev

Nasza pamięć o Bogu, o tym co zdziałał, zadecyduje o naszym życiu. PAMIĘĆ –jest bardzo ważna…

To, co chcę dzisiaj przekazać, powinno samo z nas wypływać. Nie powinno się o tym wiele mówić. Traktujcie to jedynie jako przypomnienie. Przeczytajmy Mat 23:8

„Ale wy nie pozwólcie, by do was mówiono Rabbi. Macie bowiem tylko jednego Nauczyciela, a wy wszyscy jesteście braćmi.

(Biblia warszawsko – praska)

Bycie bratem czy bycie siostrą, podobnie jak w rodzinie, do czegoś zobowiązuje. Do czego?  Do bycia bratem, do bycia siostrą. Zobaczmy, jak ujmuje to List do Galatów 6:10:

„Tak więc póki jeszcze mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.”

Ten sam fragment w Biblii warszawsko – praskiej : “Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary.”

„Braćmi w wierze” lub „domownikami wiary” są ci, którzy mają „wiarę” w Jezusa.

Bycie bratem czy siostrą zobowiązuje :

Po pierwsze – do osobistej wiary w Jezusa, do pogłębiania jej i dbania o nią.
Po drugie – do dbania o wiarę brata, siostry czyli do wspólnego budowania się i zachęty!

Jednak domownicy to coś więcej, niż bracia. Domownicy: mieszkają w domu, przebywają w nim (nie tylko nocują), czują się odpowiedzialni za swój dom, troszczą się i dbają o niego, utożsamiają się z nim, nie uchylają  się od zajęć, nie czują się obco – „chodzą w kapciach”.

Tak, jak w swoim domu dbasz o czystość, odpowiednią temperaturę, żeby nikomu niczego nie brakowało, żeby wszystko dobrze funkcjonowało itd., podobnie we Wspólnocie powinieneś dbać o to wszystko. Biblia nas zachęca póki jeszcze mamy czas, póki żyjemy, póki mamy siły, możliwości, abyśmy dobrze czynili wszystkim, ale najwięcej braciom – domownikom wiary. Rozważając temat braterstwa, można przytoczyć słowa Jezusa, który tłumaczy nam jak naprawdę rozumie Swoją prawdziwą rodzinę.

Pamiętamy fragment, kiedy jeden z uczniów Jezusa mówi do Niego: „Oto matka Twoja”, a Jezus odpowiada: „Moją matką i moimi braćmi są Ci, którzy pełni wolę Bożą”.

Od wieków więź rodzinną krwi uznaje się za wyjątkowo mocną, tymczasem Jezus twierdzi, że istnieje  więź mocniejsza. Ważniejsze od więzi krwi, od pochodzenia, jest „przyjmowanie i wypełnianie woli Bożej”, bo to stanowi o nowej Rodzinie, przynależności do Wspólnoty, którą tworzy sam Jezus.

Niektórzy mówią, że „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach”. Dlaczego? Czy trudno jest w rodzinie o coś więcej? Pamiętamy bajkę o Shreku i jego rodzinie. Na zdjęciu wszystko Ok, ale wiemy, że było różnie.  Wszyscy przecież tak naprawdę pragniemy, podobnie jak dzieci, w rodzinie: miłości, wzajemnej życzliwości, akceptacji, relacji, ciepła, pomocy, zaufania… Czy doświadczasz tego? NIE?

A czy dajesz to wszystko? Przecież Jezus mówi: “Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” /Mt 7:12/

Czy masz w sercu to “coś” – uczucie, więź z tą rodziną? Pomyśl teraz, czy stać Cię na więcej? Czy dajesz na maxa czy na min.? Czy stać Cię na więcej życzliwości, bezinteresowny gest? Czy myślisz może: „już tyle pomagałem, teraz kolej na innych, niech się inni wykażą…”

Niektórzy mają opory, by prosić kogoś o pomoc, ale też i rzadko pomagają. Kiedyś poprosiłem jednego brata o pomoc w wolną sobotę, a on spytał się mnie: „ a ile mi zapłacisz?”.

Hm… Można komuś za coś zapłacić, ale czy stać nas jeszcze na bezinteresowną pomoc? Bezinteresowną – czyli bez oczekiwania zapłaty, bez oczekiwania odwzajemnienia. Biblia mówi, że „więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu”. Czy doświadczasz tego szczęścia? Kto z was czuje jeszcze taką wewnętrzną radość, duchową satysfakcję z bezinteresownej pomocy bratu, czy siostrze. Czy dajesz bratu/siostrze: miłość, życzliwość, poczucie akceptacji, czas, relację, ciepło, pomoc, zaufanie, dobre słowo… ?

Zajrzyjmy do początku biblii.  Jaka była relacja między braćmi? Księga Rodzaju 4:9 :

„Abel był pasterzem owiec, a Kain uprawiał ziemię. Po pewnym czasie Kain składał ofiarę dla Jahwe z płodów ziemi; także Abel przygotował ofiarę z najprzedniejszych sztuk swojej trzody i z ich tłuszczu. Otóż, Jahwe wejrzał łaskawie tylko na Abla i jego ofiarę, nie zaś na Kaina i na to, co on składał w ofierze. Bardzo to Kaina zasmuciło i chodził ze spuszczoną głową. Wtedy zapytał Jahwe Kaina: Dlaczego jesteś taki smutny i chodzisz ze spuszczoną głową? Gdybyś postępował sprawiedliwie, nie miałbyś powodu chodzić ze spuszczoną głową. [Pamiętaj] jednak: Jeśli nie będziesz postępował uczciwie, to grzech zaraz pojawi się u bramy [twojego domu] i będzie czyhał na ciebie. A to przecież ty masz nad nim panować. Rzekł wtedy Kain do swego brata Abla: Chodźmy [razem] na pole. A kiedy już byli na polu, Kain rzucił się na Abla i zabił go. I zaraz zapytał Jahwe Kaina: gdzie jest twój brat Abel? A on odpowiedział: Nie wiem! Czyż jestem stróżem mego brata? Powiedział mu tedy Bóg: Cóżeś uczynił? Krew twojego brata woła z ziemi do Mnie!”

Wiecie co mnie przeraża, gdy czytam ten fragment? To, że czasami widać po nas, czy mamy czyste intencje- widać na naszej twarzy tę niepewność, nieszczerość, niechęć do przyznania się do błędu, może grzechu…, niechęć do rozmowy. Bóg mówi: Gdybyś postępował sprawiedliwie, nie miałbyś powodu chodzić ze spuszczoną głową.

„[Pamiętaj] jednak: Jeśli nie będziesz postępował uczciwie, to grzech zaraz pojawi się u bramy [twojego domu] i będzie czyhał na ciebie. A to przecież ty masz nad nim panować.”

Czy masz czyste intencje względem braci, sióstr? „Bo wszyscy braćmi i siostrami jesteśmy”!

W rodzinie zobowiązani jesteśmy też np. do odwiedzin (…) nie tylko od święta. .. Kiedy ostatnio byłeś u brata/siostry? Bycie dla siebie bratem, siostrą, zobowiązuje do więzi, relacji, życzliwości, do nie zazdroszczenia tak, jak Kain, do wzajemnej pomocy, troski o ten dom, o atmosferę, jaka w nim panuje, do stawania w obronie, do lojalności względem siebie.

W Psalmie 69,9 Dawid stwierdza: „Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki”.

W pewnym momencie Dawid wypowiada takie słowa: czuł się obcy, jak cudzoziemiec dla najbliższych. Chciałbym przypomnieć i podkreślić: „wszyscy braćmi jesteście”. Bądźmy więc dalecy od braku uczucia względem siebie, od takiej obcości itd. Nie oskarżaj brata, nie oceniaj go, nie krytykuj, jeśli coś Cię męczy, idź porozmawiaj – oczyść swe intencje, abyś nie stał się obojętny na niego i nie chodził ze spuszczoną głową! Wystarczy nam doświadczeń i różnych kłopotów z zewnątrz, które są wkalkulowane – wewnątrz są niepotrzebne.

Jezus mówi, że inni po czymś nas poznają, po czym? Właśnie po miłości, że będziemy jak bracia! To się czuje, tę serdeczność, ten wzajemny błysk w oczach, otwarte serce, bądź jego brak.

Zastanów się, co mógłbyś zrobić dla Twojego duchowego domu, dla brata, siostry? Może coś poprawić, ale nie w bracie czy w siostrze, lecz w sobie!

Kto z Was chciałby być kiedyś w niebie? A kto chciałby być po prawicy Jezusa? Przeczytajmy Mt 22,20-24

„ Wtedy przyszła do Niego matka synów Zebedeusza razem ze swymi synami i upadłszy na ziemię chciała o coś prosić.  A On spytał: Czego chcesz? I odpowiedziała: Oto dwaj moi synowie. Spraw, żeby zasiedli w Twym królestwie obok Ciebie, jeden po prawej stronie, a drugi po lewej. A Jezus na to: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić z kielicha, który Ja mam pić? Możemy – odpowiedzieli. A Jezus odrzekł: Z kielicha mojego, co prawda, pić będziecie, lecz przyznawanie miejsc po mej prawicy i lewicy nie należy do Mnie; są bowiem tych, którym przeznaczył je mój Ojciec. A dziesięciu innych, gdy to usłyszało, poczęło szemrać przeciwko dwu braciom. Przywoławszy ich tedy ku sobie, Jezus powiedział: Wiecie, że ci, którzy są przywódcami narodów, panują nad nimi i że możnowładcy ciążą nad nimi [swą władzą]. Nie powinno być tak wśród was; przeciwnie, ten, kto chce być wśród was wielkim, niech będzie waszym sługą, a kto chciałby być pierwszym między wami, niech stanie się waszym niewolnikiem. Tak właśnie Syn Człowieczy nie przyszedł, by Mu służono, lecz żeby służyć i dać życie swoje na okup za wielu.” (Biblia Warszawsko – Praska)

Jeśli chciałbyś być kiedyś w niebie po prawicy Jezusa, bądź bratem, bądź prawdziwą siostrą – bądź sługą, dzisiaj nie jutro! List do Rzymian 12:13 pokazuje, jak można to realizować:

„Pomagajcie waszym braciom, gdy znajdą się w potrzebie, bądźcie gościnni dla tych, którzy do was przyjdą.”

Amen

Artur

Spotkanie poniedziałkowe, 2012.10.22.