Choroba duszy

Fot Sxc Hu Ydiot

Kiedy coś nam dolega na ciele, udajemy się do lekarza, zażywamy lekarstwa, bądź poddajemy się innemu leczeniu, by wyzdrowieć. Czy dbamy również w taki sam sposób o swoja duszę, gdy zachoruje?
Są pewne choroby duszy, które może i chce uzdrowić Jezus Chrystus. Każda z nich charakteryzuje się brakiem wiary i jest śmiertelna.

Pierwsza nosi nazwę: „A jeśli” i koncentruje się na przyszłości. Może przyjść w postaci myśli: A jeśli ktoś z moich bliskich zachoruje, straci pracę, umrze itp. Jej skutkiem jest strach, zmartwienie, obawa o to, co będzie. Jeśli nie zatrzymamy jej na początku, to popadniemy we frustrację, oddalimy się od Boga i ludzi, przestaniemy się modlić. Najlepszym lekarstwem na tę chorobę jest karmienie się Bożym Słowem, a owocem jego działania będzie pokój w sercu.

Drugim rodzajem choroby duszy jest: „Gdyby tylko”. Polega na rozpamiętywaniu tego, co było złe w przeszłości. Skutkiem tej choroby jest smutek, poczucie zranienia, zapomnienie o dobrych sytuacjach, których doświadczyliśmy, gniew na ludzi i Boga. Na kartach Biblii możemy przeczytać o śmierci Łazarza – przyjaciela Jezusa, a brata Marii i Marty (Ewangelia Jana 11). Jedna z nich widząc nadchodzącego Jezusa zawołała: „Gdybyś tu był, mój brat, by nie umarł”. Jezus jej odpowiedział: „Jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą”. Zamiast pytać „dlaczego, coś mnie spotkało?”, zapytajmy: „gdzie chcesz mnie Boże przez to doświadczenie doprowadzić?”

Czasami leczenie duszy wymagać będzie czasu. Bądźmy cierpliwi i czytajmy Boże Słowo, które będzie leczyć nasze dusze, wzbudzając w nas wiarę, radość i pragnienie bliskości Boga.

Słowo zachęty z 12.05.2016 r.

© 2014 tylkojezus.pl