Cud narodzin Asi

Fot Sxc Hu Davidmau

Od urodzenia naszego synka, Kubusia, minęły już prawie 4 lata, a ja nigdy nie zapomnę pierwszego roczku naszego synka, który cierpiał strasznie na alergię i nikt niestety nie mógł mu pomóc. Nikt oprócz Boga… Modliliśmy się z mężem i mnóstwem przyjaciół nieustannie za zdrowie Kubusia.

Jezus nas wysłuchał!

Dziś Kubulek jest zdrowy i pozostało tylko kilka składników, a być może jeden, który go uczula.

Kubuś jest szczęśliwym dzieciaczkiem i wspaniałym starszym braciszkiem Asi, którą opiekuje się i bardzo ją kocha

Ale gdy 3 lata temu w Nowy Rok dowiedziałam się, że jestem w ciąży z Asią, moje obawy z każdym dniem narastały. Obawy typu, co nas teraz czeka, czy Asia będzie miała alergię, czy będzie zdrowa, czy znowu będę cierpiała razem z dzieckiem, czy może zaznam tego słynnego szczęśliwego czasu macierzyństwa…?

Stwierdziłam, że nie będę się dołować i popadać w jakieś dziwne załamanie, oddałam moje wszystkie zmartwienia Jezusowi. Spisałam wszystkie sprawy na kartce i przy każdej modlitwie prosiłam o ich spełnienie. Oczywiście, we wszystkich intencjach wspierał mnie mój mąż. Wymienię wszystkie punkty i krótko wyjaśnię:

  1. Prawidłowy rozwój – prosiliśmy, aby płód prawidłowo się rozwijał, żeby Asieńka była zdrowa,
  2. Zdrowie Asi – modliliśmy się za ogólne zdrowie Asi, żeby była zdrowa pod każdym względem,
  3. Żeby Asia nie miała alergii  – oczywiście szczególnie mocno prosiliśmy Boga, aby Asia nie miała ŻADNEJ alergii, nawet na mleko J
  4. Chciałam się cieszyć dotykiem mojego dziecka, dlatego prosiliśmy Boga, żeby Asia miała delikatną, gładką skórkę…
  5. Prosiliśmy również, żeby po urodzeniu Asieńka była zdrowa w szpitalu, bo zależało mi, żeby wyjść jak najszybciej ze szpitala (po 3-ech dobach) ze względu na Kubusia, za którym wiedziałam, że będę bardzo mocno tęsknić…
  6. Kubulek przez kilka pierwszych miesięcy miał poważne kolki, prosiliśmy teraz Boga, żeby Asia nie musiała się męczyć z takim bólem,
  7. Prawidłowe ułożenie – przez 7 miesięcy ciąży Asia była ułożona pośladkowo, chciałam urodzić naturalnie, dlatego modliliśmy się z mężem, aby Asieńka się ułożyła prawidłowo,
  8. Prosiliśmy o dziewczynkę – marzyliśmy o dziewczynce, ponieważ bardzo chcieliśmy mieć parkę
  9. Prosiliśmy Boga, aby poród Asi był krótszy, lżejszy od pierwszego porodu i trwał w ciągu dnia – zależało nam, żeby poród był w ciągu dnia, bo nie chcieliśmy, żeby wszystko zaczęło się w nocy, ponieważ musielibyśmy dziadków wyrywać ze snu do opieki nad Kubusiem, niepotrzebne stresy…
  10. Prosiliśmy, żeby Asia była grzeczna i mało płakała,
  11. Żeby przesypiała noce,
  12. Żeby miała ręce i nogi, i w ogóle wszystko we właściwej ilości i na właściwym miejscu – dlatego, że w czwartym miesiącu ciąży mój lekarz prowadzący stwierdził przy badaniu USG, że nie umie znaleźć jednej nóżki… Przeżyłam koszmar…
  13. Prosiliśmy Boga również o to, żeby Kubuś nie był zazdrosny, kiedy Asia już pojawi się na świecie….
  14. Oraz żeby Asia urodziła się w terminie – to Bóg zna najlepszy termin na narodziny naszego dziecka…

Wiem, że Bóg jest Bogiem dokładnym i lubi słyszeć od nas konkretne modlitwy, stąd tak wiele punktów. Nie chciałam modlić się ogólnie o powodzenie w ciąży i zdrowie Asi, chciałam przedstawić Bogu wszystkie swoje niepokoje, żeby wiedział dokładnie, co mnie martwi.

Jezus jest niesamowity ponieważ spełnił każdą naszą modlitwę. Wszystkie intencje, które wymieniłam powyżej, spełniły się, a Kubulek jest najwspanialszym braciszkiem pod słońcem, który kocha swoją siostrzyczkę, opiekuje się nią i dzieli się z nią wszystkimi zabawkami

Iwona

© 2014 tylkojezus.pl