Moc błogosławieństwa ojca

MBO_HW„Moc błogosławieństwa ojca”, którą napisał Henryk Wieja, skupia się na promowaniu dojrzałego ojcostwa, które jest „najbardziej twórczym, ale też najbardziej ryzykownym przedsięwzięciem w życiu każdego mężczyzny. I nie tylko dlatego, że przynosi trwałe rezultaty w następnych pokoleniach, ale nade wszystko dlatego, że tworzy w umyśle dziecka wyobrażenie na temat Boga jako Ojca”. (Henryk Wieja). Celem książki jest zwrócenie uwagi czytelnika na bardzo ważną rolę mężczyzny, jaką jest rola ojca. Dowiadujemy się również jaką siłę ma autorytet ojca, wypowiadane przez niego słowa a w szczególności słowa błogosławieństwa. Książka ta podkreśla, że ojcostwo jest błogosławieństwem dla dzieci, jak również dla całej rodziny. Główny problem, jaki jest poruszany w tej książce, to brakujący wzorzec dobrego ojca. Autor zwraca uwagę na prawdziwy model rodziny ustanowiony przez Stwórcę i opiera się na najnowszych badaniach naukowych, które pokazują, że większość ojców jest nieobecnych w procesie dorastania własnych dzieci, a ci którzy są obecni, nie rozumieją jak znaczący wpływ mają na rozwój dziecka i całe jego dalsze życie. Ta nieobecność ojców w domu sprawiła, że ukształtował się stereotyp męskiej bierności w procesach wychowawczych, a co za tym idzie jest to główna przyczyna wielu społecznych patologii i niepowodzeń wychowawczych. Jednym słowem książka ta podkreśla, że ojcowie wywierają potężny wpływ na życie swoich dzieci.

Problem omawiany w tej książce jest bardzo ważny dla współczesnych czytelników. Zarówno ojcowie, jak i matki powinni zastanowić się nad tym, jak potężny jest wpływ ojca na życie przyszłych pokoleń. Nawiążę tu do badań, na których opierał się autor książki, a mianowicie, że „gdy dziecko wychowywane jest przez samotną matkę, występuje 30% ryzyka, że mogą się u niego pojawić skłonności patologicznych zachowań takich jak m.in.: nadmiar agresji, przemoc czy zaburzenia w dziedzinie tożsamości seksualnej. W sytuacji, gdzie dziecko jest wychowywane przez oboje rodziców, ale w złej relacji małżeńskiej, gdy ojciec jest obecny w domu, ale ma negatywny stosunek zarówno do matki jak i do dziecka, ryzyko wystąpienia patologicznych zachowań w życiu dziecka wynosi około 68%. Obecność męża i ojca w pełnej, kochającej się rodzinie daje 94% gwarancji, że zachowania patologiczne nie wystąpią”. Wyniki tych badań powinny nas uświadomić jak ważny jest problem braku wzorca dobrego ojca w rodzinie. Stąd ten temat jest bardzo ważny i nie można przejść wobec niego obojętnie, pamiętając przede wszystkim o tym, że najmocniejszym elementem zapobiegania wszelkim zjawiskom patologii społecznej są właściwe więzi rodziców i ich praca wychowawcza.

Adresatem są zarówno rodzice jak również doradcy, pedagodzy czy psychologowie pomagający innym ludziom. Tylko rodzice mogą stworzyć pomiędzy sobą i dzieckiem te więzi emocjonalne, których ono najbardziej potrzebuje dla zdrowego rozwoju poczucia bezpieczeństwa, poczucie wartości i umiejętności osiągania celów. Te więzi muszą być oparte na miłości i szacunku. Często jednak ojcowie nie wiedzą albo nie rozumieją jaką pełnią rolę w rodzinie, a ta książka świetnie naprowadza na właściwe tory. Należy pamiętać, że w procesie wychowania dziecka Bóg szczególną odpowiedzialność złożył na mężczyźnie a często bywa tak, że to żony pełnią rolę ojcowską w rodzinie. Stąd powinny one z szacunkiem ustąpić miejsca swoim współmałżonkom. Autor apeluje, że kiedy żona okazuje mężowi szacunek w obecności dzieci, to on jako mąż i ojciec, będzie chciał być lepszym mężem, a dla swoich dzieci – bohaterem. Dla doradców czy psychologów ta książka jest świetnym narzędziem do udzielania cennych rad osobom potrzebującym pomocy.

„Moc błogosławieństwa ojca” zawiera wiele fragmentów z Pisma Świętego, które ubogacają jej treść. Autor często opiera się na oryginalnych tekstach Biblii. Na końcu książki znajduje się bibliografia, która może być pomocna w zrozumieniu omawianego tematu. Dzięki temu czytelnik może poszerzyć swoją wiedzę. Mocnym punktem tej książki są zawarte w niej osobiste świadectwa, które są ważne i dotykają serce, jak również wiele badań, które poszerzają myślenie i patrzenie. Jej plusem jest również to, że nie jest ona gruba i można ją czytać kilka razy, przypominając sobie ważne treści i wprowadzając je w życie.

Osobiście bardzo cenię te książkę i odnajduję się w tym o czym pisze autor. Wywodzę się z rodziny, gdzie rola mojego taty w moim wychowaniu była raczej bierna. Mama pełniła rolę przywódczą głównie z troski o wychowanie moje i moich braci. Z takimi wzorcami weszłam w małżeństwo. Bóg pokazał mi, że kolejność jest inna. Głową żony powinien być mąż a nie odwrotnie. Czytając tę książkę wiele rzeczy sobie poukładałam i jestem Bogu wdzięczna, że moja rodzina funkcjonuje na Bożych zasadach i możemy przekazać naszym dzieciom Boże wartości. Książka ta pomogła również mojemu mężowi, który wychowywany był bez ojca. Obecnie to mój mąż codziennie błogosławi zarówno naszym dzieciom jak również mi osobiście. Jest to bardzo cenne i wierzymy w Bożą ochronę nad naszą rodziną. Rozdział o przebaczeniu i pojednaniu jest bardzo ważny, gdyż od tego zaczyna się nowy etap w życiu. Nie jesteśmy w stanie żyć w harmonii z Bogiem, dopóki nie mamy zdrowej relacji z innymi, a w szczególności z najbliższymi. U nas też od tego się zaczęło, kiedy to mój mąż przebaczył swojemu tacie i teraz żyjemy w całkowitej zgodzie dzięki Bożej łasce.

Z całego serca polecam tą książkę, gdyż uważam, że każdy potrzebuje zweryfikować swoją rolę jaką pełni w małżeństwie oraz ocenić czy jest na właściwym miejscu w zestawieniu z Bożym porządkiem.

Henryk Wieja – „Moc błogosławieństwa ojca” 

Wydawnictwo: Koinonia

© 2014 tylkojezus.pl