Moja „głębia”

Fot Sxc Hu Igoghost

Będąc studentką piątego roku biologii miałam sporo wolnego czasu, który wykorzystywałam min. na pracę. Wcześniej modliłam się, aby Pan pokazał mi co mam robić i do jakiego zawodu dał mi predyspozycje. I tak poprzez rozmowy z ludźmi i czytanie Pisma Świętego zobaczyłam, że Bóg chce abym była nauczycielką. Tak więc od piątego roku studiów postanowiłam przygotowywać się do tego zawodu poprzez udzielanie korepetycji w centrum korepetycji w Opolu.

Do szkoły zgłaszali się głównie uczniowie chcący dostać się na medycynę, gdzie biologia była strategicznym przedmiotem. Pewnego dnia zadzwonił również uczeń, który miał spore problemy z przyswojeniem wiedzy z wielu przedmiotów, a w tym min. z biologią. Miałam duże wątpliwości czy zająć się tym uczniem, ponieważ nigdy nie pracowałam z młodzieżą mającą problemy ze skupieniem uwagi, czy powtórzeniem prostych pojęć. Poprosiłam o czas na zastanowienie i bardzo chciałam dowiedzieć się, czy Pan chce abym zaangażowała się w pracę z tym uczniem. Niestety czasu na zastanowienie miałam niewiele, a dodatkowo był on wówczas przepełniony obowiązkami. Starałam się wykorzystywać każdą chwilę, aby usłyszeć głos Pana. I tak stojąc pewnego dnia w kolejce do ksera, modliłam się o mądrość w podjęciu tej decyzji. Prosiłam Pana, aby pokazał mi, czy jest to zadanie dla mnie i czy będzie mi w tym błogosławił. Kolejka była bardzo długa, a ja czułam coraz większe zniecierpliwienie i zdenerwowanie wynikające z braku mądrości do podjęcia tej decyzji. Kiedy wreszcie nadeszła moja kolej kserowania zauważyłam, że kartki które podała mi dziewczyna obsługująca ksero były zadrukowane z drugiej strony. Były to nieudane egzemplarze kopii wcześniej wykonywanych przez studentów. Wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że otrzymane kopie były stronami Biblii. Strony zawierały ucięty fragment tekstu pochodzącego z Ewangelii św. Łukasza 5,4 w którym przeczytałam słowa „Wypłyńcie na głębię i zarzućcie sieci na połów!”

Dla mnie głębią było wówczas uczenie chłopaka, który miał z tym bardzo duże kłopoty. Odpowiedź, którą otrzymałam od Pana utwierdziła mnie w przekonaniu, że Pan słyszy moje wołania, najlepiej wie co powinnam zrobić i użyje wszystkich możliwych sposobów, aby odpowiedzieć na moje modlitwy. Podjęłam wówczas tę pracę i widziałam w tym ogromne błogosławieństwo.

Dzisiaj jestem nauczycielką nie jednego, a całych klas uczniów, którzy poza problemami z nauką mają jeszcze wiele innych. Wiem, że Pan który wskazał mi zawód, błogosławi mi w jego wykonywaniu i daje niezbędną mądrość chce zająć się każdą dziedziną mojego życia i sprawami, które Mu powierzam.

Karolina

© 2014 tylkojezus.pl