Pierwotne przekonanie

Foto Sxc Marry 1751183 900 600

 
Posłuchaj nagrania  

Od momentu nawrócenia chrześcijanin zmienia się nieustannie, coraz bardziej upodobniając się do Jezusa. Ale jedno ma się nie zmieniać, mamy zostać tacy sami, jak na początku swojego towarzyszenia Jezusowi. Według fragmentu  z Listu do Hebrajczyków 3,14 (według różnych przekładów) jeśli chcemy towarzyszyć Jezusowi, to powinniśmy nie zmieniać swojego pierwotnego, początkowego przeświadczenia, zrozumienia, postaci, gruntu.

Grunt występuje też w przypowieści o siewcy z Ewangelii wg Mateusza 13,23. Mamy mieć glebę swojego serca, taką jak na początku, gdy uwierzyliśmy. Mamy mieć serce ucznia, słuchacza, który słucha, rozumie i idzie za tym, co słyszy. Przekonanie, które wtedy zrodziło się w naszych sercach, ma nam dalej, niezmiennie towarzyszyć.

To przekonanie o pewności zbawienia z łaski, o potrzebie nawrócenia, o potrzebie głoszenia Ewangelii, o tym, że Bóg chce się mną posługiwać, o potrzebie wybaczania innym. To przekonanie o tym, że nie warto  gonić za tym, co cielesne, ale warto budować Boże królestwo i Jezusowi całkowicie zaufać. To przekonanie o tym, że potrzebujesz Kościoła, by trwać przy Bogu, że potrzebujesz codziennej modlitwy i lektury Słowa Bożego.

To pewność tego, że znalazłeś największy skarb swojego życia, i że warto wszystko dla tego skarbu poświęcić, tak jak w Ewangelii Mateusza 13, 44-46. Nasz wróg, diabeł, zrobi wszystko, abyśmy stracili to początkowe przekonanie, bo człowiek przekonany jest niebezpieczny dla diabła. Nie boi się mówić o Jezusie, nie daje się zniechęcić trudnościom. Jest gorliwy, zapalony, zdeterminowany, ma gorące serce dla Boga. Modli się, walczy duchowo w autorytecie imienia Jezus. Nie cofa się wobec przeciwności, ma w sobie potężną siłę oddziaływania.

Przekonany chrześcijanin niczego nie „musi”, on wszystkiego „chce.” Nie wyobraża sobie, aby opuścić spotkanie modlitewne, ciągnie go do braci, sióstr i Kościoła, bo wierzy, że tu jest Jezus. Jest pełen radości, entuzjazmu i życia. Przebywanie blisko Boga jest dla niego priorytetem.

Co zrobić, aby grunt naszego serca się nie zmieniał? Aby nie stracić pierwotnego przekonania?

Badaj swoje serce, czy dalej dla ciebie cenna jest Ewangelia, Boże powołanie, co ono dla ciebie znaczy? Weryfikuj się. Pilnuj swego serca, aby nie stracić przekonania. Słuchaj też Pana, słuchaj tego, co Kościół mówi, czego naucza. Dbaj o codzienne relacje z Jezusem.

Do czego byłeś na początku przekonany?

Czy twoje przekonanie w tych kwestiach jest nadal niewzruszone?

Czy dalej masz przekonanie, ze jesteś powołany jako dziecko Boże do głoszenia Ewangelii i czy ją głosisz? Jeśli nie, to dlaczego?

Czy potrafisz wybaczać tak, jak kiedyś? Jeśli nie, to dlaczego?

Jeśli tracisz przekonanie, to módl się i szukaj prawdy w Słowie Bożym. Nie wierz każdej swojej myśli, wierz temu, co mówi Bóg.

Trwanie w pierwotnym przekonaniu nie polega na tym, że jestem nieomylny, że nie przyjmuję Bożych napomnień i nigdy nie zmieniam zdania.

Jeśli będziemy mieli początkowe przekonanie tak samo silne, będziemy użyteczni, owocni, spełnieni, szczęśliwi, a co najważniejsze – wytrwamy do końca przy Ojcu i Synu z pomocą Ducha Świętego.

 

Słowo zachęty z 2.02.2017 r.

© 2014 tylkojezus.pl