Powołanie

Fot Sxc Hu Saavem

Wciąż jest w Biblii wiele fragmentów, do których podchodzę w sposób bezrefleksyjny, kiedy je czytam. Jest wiele takich, na które nie zwracam uwagi oraz wiele takich, które nie poruszyły jeszcze mojego wnętrza, choć wiem, że Słowo Boże jest za słowami wypowiedzianymi przez św. Pawła w 2 liście do Tymoteusza 3;16-17:

natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.”

Jednak trzy miesiące temu podczas naszego obozu zimowego, w trakcie jednej z modlitw z Biblią, Bóg poruszył moje serce fragmentem z Ewangelii według św. Łukasza 5, 1-11 i pozwolił mi na opisane w nim wydarzenia popatrzeć w nowy sposób. Wnioski, które wyciągnąłem z tego fragmentu były dla mnie tak zaskakujące i odkrywcze, że zapragnąłem się nimi również z Wami podzielić.

Chciałbym, abyśmy werset po wersecie prześledzili ten krótki tekst, który w Biblii Tysiąclecia nazwany jest „Obfitym połowem ryb”. Fragment ten jest dla mnie przepięknym obrazem powołania człowieka przez Boga. Wydarzenia zawarte w tym fragmencie tworzą ciąg przyczynowo-skutkowy działania Boga w życiu każdego chyba człowieka, który na swojej drodze spotyka Jezusa Chrystusa.

Zastanawiając się nad tym fragmentem, wyobraziłem sobie Piotra ze wspólnikami, Janem i Jakubem, po nieudanym nocnym połowie, jak płuczą sieci na jeziorem Genezaret. Są zmęczeni i niewyspani. Pewnie bardzo rozgoryczeni  i źli. W tym czasie wokoło nich gęstnieje tłum ludzi, którzy chcą słuchać Jezusa Chrystusa, wielkiego nauczyciela i cudotwórcę. Jezus wiedział, że nauczanie z łodzi oddalonej nieco od brzegu stwarza naturalne, dobre warunki, aby wszyscy mogli Go dobrze słyszeć. Do tych celów wybiera właśnie łódź Piotra. Myślę, że Piotr słyszał o Jezusie wiele niesamowitych opowiadań. Jednak po całej nocy ciężkiej pracy mogło zrodzić się w nim niezadowolenie. Czekały przecież na nich jeszcze sieci do oczyszczenia. Przekonujący wzrok Jezusa jednak zwyciężył. Jezus usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Piotr wraz ze wspólnikami znajduje się w atmosferze słowa Bożego. Słyszy Ewangelię o Królestwie Bożym.

Wniosek 1:

Tam gdzie przebywa Jezus, jest głoszona Ewangelia. Tam gdzie jest głoszona Ewangelia, tam spotkasz Jezusa.

Choć setki słuchały Jezusa, tylko do Piotra Jezus zwrócił się bezpośrednio w słowach: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów. Piotr usłyszał osobiste słowo życia (gr. rhema). Słowo to tak go dotknęło, że mimo wątpliwości (W mentalności Piotra Jezus przecież nie był rybakiem. Nie znał się na prawidłach sztuki rybackiej. Nie wiedział pewnie, że połowy w dzień skutkują wielkim fiaskiem) decyduje się spełnić prośbę Mistrza.

Słowa z ewangelii Łukasza 5,4 często goszczą na chrześcijańskich zakładkach do Biblii, kartkach pocztowych, lub są hasłem przewodnim wielu nauczań i konferencji. Na naszych obozach w każdym dniu jest podawany fragment (tzw. Słowo Życia), który stanowić ma motto dnia i myśl przewodnią.

Wniosek 2:

Tylko w obecności Słowa Bożego (Jezusa), usłyszysz osobiste słowo RHEMA, które może zmienić Twoje życie.

Mam tu na myśli każdą okoliczność, w której możesz usłyszeć Ewangelię: spotkania poniedziałkowe, osobista modlitwa z Biblią, obozy, czuwania itp.

Piotr uwierzył słowom Jezusa i wykonał Jego polecenie. Dlaczego słowa Jezusa wzbudziły w wiarę w sercu Piotra ? Bo przebywał w atmosferze wiary, atmosferze obecności Jezusa.

„Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają.” (Hbr 11;1,6)

Wniosek 3:

Jeśli będziesz słuchał słów Jezusa, w twoim sercu zrodzi się wiara, zgodnie z prawdą wyrażoną w liście do Rzymian 10;17:

Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.”

Naturalną konsekwencją wiary są cuda. Jezus często powtarzał: …to twoja wiara cię uzdrowiła. Z serca pełnego wiary wypływa modlitwa, postawa, która prowadzi do cudu. Johann Wolfgang von Goethe powiedział kiedyś: Cud jest najukochańszym dzieckiem wiary.

Cud obfitego połowu tak wprawił w zdziwienie Piotra, że upadł do stóp Jezusa. To jest nawrócenie, któremu towarzyszy wyznanie grzechu. Piotra nikt nie musiał przekonywać, że jest grzesznikiem. Nikt nie stał nad nim z Dekalogiem. On w jednej chwili uświadomił sobie, jakim jest człowiekiem oraz kim jest Jezus. Nawrócenie to głębokie przewartościowanie swojego myślenia o Bogu i sobie samym. To stanięcie we właściwej pozycji względem wielkiego Boga.

Zadziwiająco na to wyznanie reaguje Jezus. On, widząc szczerą postawę Piotra, nie osądza go, nie krytykuje, nie potępia, ale mówi, aby się nie bał. W jednej chwili ściąga z Piotra całą jego winę. Kiedy stajemy przed Jezusem z pokorą i uniżeniem, On nigdy nas nie potępi. Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie, że „Bóg nie ma problemu z wybaczaniem i zapominaniem – tylko ludzie”.

Wniosek 4:

Po każdym szczerym wyznaniu grzechów Jezus daje nadzieję. Słowa „nie bój się” pokazują szczególną naturę i usposobienie Boga względem człowieka, który się nawraca. Te słowa wzbudzają zaufanie do Jezusa a nie strach przed Nim.

Powołanie jest konsekwencją wszystkich powyższych czynników. Dopiero wtedy serce i umysł człowieka są gotowe, aby przyjąć Boże powołanie. Bóg całą tę pracę wykonuje w człowieku, aby w końcu on stał się użytecznym narzędziem w Jego ręku.

Wniosek 5:

J 15;16 „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem    i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.”

Piotr porzucił swoją profesję i zajął się pozyskiwaniem ludzi dla Królestwa Bożego. Czynił cuda, uzdrawiał i wskrzeszał umarłych tak, jak Jezus. Dowodzą tego fakty podane w Dziejach Apostolskich. Myślę, że do śmierci pamiętał wydarzenie znad jeziora Genezaret, które przemieniło zupełnie jego życie.

Wniosek 6:

Człowiek dopiero wtedy może podjąć służbę, kiedy zostanie do niej powołany. Prawdziwa radość w życiu chrześcijanina jest wtedy, kiedy robi to, do czego został przeznaczony!

Maciek

Spotkanie poniedziałkowe – 27.05.2013 r.