Skuteczna ewangelizacja

Foto Sxc Hu 1078183 13647396

Nie mamy całkowitego wpływu na skuteczność ewangelizacji. Możemy wprawdzie nastroić się duchowo, szukać Bożych wskazówek, modlić się i przygotować do rozmowy, ale nie od nas zależy, czy ktoś się nawróci. Nie powinno nas to jednak zatrzymywać, bo głoszenie ewangelii to nakaz, polecenie Jezusa (Mk.16,15-19).

Duch Św. został nam dany po to, byśmy byli Jego świadkami (Dz.1,8-9). Naszym obowiązkiem jest zwiastowanie Dobrej Nowiny o Jezusie, ale nie możemy mierzyć skuteczności tego działania ilością słuchających czy nawracających się osób. Jezusowi też zdarzało się być w miejscach, w których nikt się nie nawrócił, a On nie mógł uczynić cudów ze względu na brak wiary u ludzi (Mk.6,1-6). Podobne doświadczenia miał Paweł, gdy głosił ewangelię w Atenach i został tam wyśmiany i zlekceważony. Nie możemy  zatrzymywać się i wpadać w oskarżenia, jeśli nie widzimy efektów naszego zwiastowania. Ziarna, które siejemy, będą padać zarówno na ziemię żyzną, jak i na skały i drogi (Mk.4,1-9).

Nie zniechęcajmy się, gdy nie widzimy nawracających się osób. Jezus nie będzie nas rozliczał z pozyskanych dla Niego dusz, ale ze staranności wykonania Jego polecenia. Nasze zadanie polega na głoszeniu ewangelii.

Na naszą skuteczność może wpłynąć to, że będziemy bardziej poddani Duchowi Św., u Niego szukając odwagi, inspiracji i rad. Ale nic więcej z naszej strony nie może nam zapewnić widocznych efektów ewangelizacji. By nie zatrzymać się w wypełnianiu tego zadania, musimy przypominać sobie prawdę o  ewangelizacji. Ona jest ratunkiem dla ludzi, bramą prowadzącą do znaków i cudów, przestrzenią, w której Duch Św. przez nas mówi oraz sposobem na oddawanie Bogu chwały.

 

Spotkanie modlitewne 5.03.2015 r.

© 2014 tylkojezus.pl