Studenckie zmagania

Fot Sxc Hu Hypergraph

Chcę krótko podzielić się tym, jakiej niezwykłej Bożej łaski doświadczyłam na studiach. Na pewne zajęcia miałam przygotować prezentację zaliczeniową. Prowadzący te zajęcia to postrach uczelni, który z lubością wytyka braki w studenckich pracach. Dodatkowo tematyka, którą miała prezentować moja grupa jest dziedziną, którą on zajmuje się na co dzień – jego konik. Żadnych wytycznych nie było, więc właściwie nie wiadomo było do końca co trzeba zawrzeć w prezentacji, a dodatkowo grupa, z którą współtworzyłam prezentację nie należała do „najambitniejszych”. Przebiegu prezentacji nie widziałam zbyt optymistycznie, gdyż stresowało mnie każde wystąpienie publiczne, zwłaszcza, jeżeli było na ocenę. Modliłam się o tę prezentację, o naszą grupę, błogosławiłam mojemu wykładowcy, poprosiłam również o modlitwę przyjaciół. W dniu prezentacji okazało się, że wykładowca miał dobry dzień, co przejawiało się w tym, że prawie w ogóle nie krytykował naszego wystąpienia, nie „czepiał się” za bardzo szczegółów (jak to ma w zwyczaju) i na dodatek ja w ogóle się nie stresowałam. W efekcie dostaliśmy 4, a ja nie stresuję się publicznymi wystąpieniami do dzisiaj! Niesamowite, że Bóg, hojny Dawca, daje nawet więcej niż to, o co Go prosimy. 🙂

Agnieszka

© 2014 tylkojezus.pl