Ucieczka

Fot Sxc Hu Filou

Życie stawia nas w bardzo różnych sytuacjach. Lubimy te chwile, kiedy mamy problem i wiemy jak sobie z nim poradzić. Gdy na przykład, klient ma problem, a ty potrafisz go rozwiązać lub kiedy jest sprawdzian czy test i doskonale znamy odpowiedź.
Albo gdy coś cię boli i wiesz jaką tabletkę zażyć, by przestało. I o tych sytuacjach dzielimy się tu na spotkaniach. Są też inne sytuacje w życiu, sytuacje poniesionej porażki. To chwile, w których nawet wśród bliskich czujesz się obcy, kiedy ma się ochotę uciec.
Czy masz ochotę dzisiaj uciec? Znaleźć się daleko od ludzi, cywilizacji?
Nie chcę mówić o tchórzach, którzy uciekają…. Chcę mówić o tych, którzy uciekają, ale tylko po to, by wrócić i wygrać, by wrócić i zwyciężyć!
W terminologii militarystycznej jest takie pojęcie jak taktyczny odwrót! Na przykład, by uniknąć oskrzydlenia, otoczenia przez wrogie armie, lub po to, by uderzyć z siłą po przegrupowaniu. Takim taktycznym odwrotem posłużył się Mieszko I w bitwie pod Cedynią…
Facet potrzebuje czasem być sam, uciec od wszystkiego, zrozumiejcie to żony! Kobiety myślę, że też mają coś podobnego…
Kiedyś człowiek uciekał przed rannym, dzikim zwierzem, pożarem, wojną, sprawiedliwością, Dzisiejszy człowiek ucieka przed komornikiem, trudną rozmową, jeszcze do niedawna przed wojskiem, przed wagą…
Uciekamy też przed czymś takim jak strach, żal, samotność, wyrzuty sumienia, oskarżenia. Ksiądz Robak, Jacek Soplica z „Pana Tadeusza”, zabił w afekcie Stolnika Horeszko, ojca swojej ukochanej Ewy Horeszko. Uciekł w dobrą stronę, został księdzem, mnichem, a żeby się poniżyć, przybrał imię ROBAK. Walczył o wolność na różnych frontach.
Chciałem zachęcić was do tego, jak już uciekniecie gdzieś daleko, będziecie sami, abyście pozwolili Bogu przysiąść się do siebie.
W Biblii również jest mowa o ucieczce:
„Mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo, mój Boże, któremu ufam.” Ps.91,2
„A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą.
Ale Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela.” Jl.4,16
Nawet Jezus wychodził za miasto na modlitwę. Czy to była ucieczka? Przed czymś tak, przed ludźmi, hałasem, zgiełkiem…. czy to było złe? Nie, ale potrzebne.
Może stoisz na gruzach po bitwie, ucieknij do Boga, a może okaże się, że dalej jesteś bogaty? Może jak uciekniesz, zbierzesz myśli, wykrzyczysz, wylejesz serce przed Bogiem, czyli powiesz mu wszystko, co masz w sercu… może On ci odpowie!
Doświadczyłem tego wielokrotnie. Jeżdżę w pracy dużo, czasem zatrzymam się gdzieś w lesie na taką ucieczkę, czasem idę na spacer, czasem zaszyję się w aucie i uciekam tam, gdzie jestem bezpieczny, wpatruję się w Boga. Czyli czytam Biblię i nasłuchuję Jego głosu…
Czasami wrócisz z takiej ucieczki z rozwiązaniem, wskazówką od Boga, czasami z nadzieją, że przyjdzie czas na rozwiązanie…
Gdy już uciekniesz, to pamiętaj o jednym. Bóg cię rozumie. On zna twoje serce, twoje myśli, twój stan, twoją sytuację. Czasami bardziej, niż ludzie wokół, nawet wierzący.

Wojtek

Spotkanie poniedziałkowe – 13.05.2013r.