Woda żywa

Fot Sxc Hu Jaz1111

Woda jest tak prosta w swej budowie i powszechna na ziemi, że często przez ludzi niedoceniana. Jednak to właśnie dzięki obecności wody życie na ziemi jest w ogóle  możliwe. Bez wody nie mogą rozwijać się i żyć ani rośliny, ani zwierzęta, ani nawet najprostsze mikroorganizmy.

Bez wody w końcu nie mogą żyć ludzie, gdyż to właśnie woda stanowi główny związek chemiczny, z którego zbudowany jest organizm ludzki. Zawartość wody w organizmie człowieka jest zmienna i zależy od wieku. W okresie życia płodowego stanowi ponad 90% masy ciała, a w okresie pełnej dojrzałości – 60 %. Pomimo tak wielkiej powszechności wody na naszym globie, coraz więcej miejsc na ziemi jest pozbawionych dostępu do czystej, źródlanej wody.

Mówi się, że woda to życie. Bez pokarmu możemy przeżyć nawet kilka tygodni, ale bez wody – zaledwie kilka dni.

W Psalmie 42,2 psalmista woła:

„Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże!”

Nasz duch nie może żyć bez Boga, tak jak nasze ciało nie może żyć bez wody.
W czwartym rozdziale Ewangelii Jana opisana jest rozmowa Jezusa z Samarytanką – J 4,5-14:

„Przybył więc do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które /niegdyś/ dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła /tam/ kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O, gdybyś znała dar Boży i /wiedziała/, kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego kobieta: Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?  W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.”

Dwa rozdziały dalej, J 7, 37- 38, natrafiamy na bardzo podobne słowa:

„W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza.”

Jeśli jesteś spragniony Boga Żywego, jeśli twój duch usycha z pragnienia, to chcę Ci powiedzieć, że jest źródło, z którego pijąc możesz ugasić to pragnienie. Źródłem żywej wody jest Jezus. Czym jednak gasimy pragnienie naszych serc? Gdybyśmy pili u źródła, nie bylibyśmy w stanie zatrzymać tryskających z nas strumieni żywej wody i nasze spotkania już dawno musiałyby odbywać się na stadionie sportowym. Przychodząc do Jezusa nie tylko zaspokoisz pragnienie swojego ducha, ale obecność Ducha Świętego w tobie spowoduje, że żywa woda tryskać będzie z Twojego wnętrza i Ewangelia, Dobra Nowina o Zbawicielu, o Bożej miłości zacznie wylewać się z ciebie.

Każdy z nas jest naczyniem, które Bóg przeznaczył do przenoszenia i dostarczania życiodajnej  wody tym, którzy są spragnieni. Może jesteś glinianym dzbanem, może czerpakiem, a może piękną amforą, ale to nie piękny kształt czy zdobienia sprawiają, że będziesz dobrym i użytecznym naczyniem, ale to czy będziesz naczyniem trwałym, czy pomimo przeciwności i doświadczeń wytrwasz w wierze. Najtrwalsze naczynia- te wykonane ze srebra, złota, innych metali, ze szkła czy też ceramiczne, są poddawane obróbce termicznej, naczynia te są wytapiane, wypalane, czy wręcz hartowane w ogniu! Tak też i nas doświadczenia i próby hartują, byśmy byli wytrwali.

Jakim jesteś naczyniem? Pustym, pełnym, dziurawym, rozbitym, przewróconym, czystym, a może brudnym? Jeśli jesteś dziś naczyniem dziurawym – Jezus Cię uszczelni; jeśli jesteś przewróconym dzbanem – On Cię podniesie i napełni; jeśli jesteś rozbity – On Cię na nowo poskłada i poskleja. Jeśli jesteś nieczystą amforą , zabrudzoną grzechem – On Cię obmyje własną krwią i staniesz się naczyniem czystym i poświęconym. A jeśli jesteś naczyniem dobrym, napełnionym, to pamiętaj, żeby życiodajnej wody nie trzymać tylko dla siebie. Woda musi być spożywana świeża, inaczej się psuje i trzeba ją wylać. Dlatego przychodź codziennie do źródła, pij i napełniaj się nim, aby zanieść ją tam, gdzie jest potrzebna- na suchą ziemię ludzkich serc.

Wylewaj ze swojego wnętrza to, co sam otrzymałeś; to może być uśmiech, dobre słowo, przebaczenie, modlitwa, powiedzenie ewangelii, poświecony komuś czas, czy też stanie z uśmiechem jako parkingowy w deszczową sobotę podczas ostatniego Przeglądu. Ale to może też być zauważenie drugiego człowieka, wysłuchanie go, obdarowanie, pomoc, pieśń zaśpiewana na chwałę Pana, wiersz czy też mnóstwo innych rzeczy, do których pobudza cię Duch Święty. Niech wokół ciebie pustynia zamieni się w piękny ogród.

Niech strumienie żywej wody wypływają z nas.

Ewelina

Spotkanie poniedziałkowe – 03.06.2013 r.