Zawstydzić silnych

Zawstydzić silnych - Sarah WilliamsKsiążka pt. „Zawstydzić silnych” autorstwa Sarah Williams jest poruszającą i autentyczną historią rodziny która, przeżywa tragedię śmierci dziecka. Chrześcijańska rodzina, która dowiaduje się  na rutynowym badaniu USG, że dziecko, którego się spodziewają cierpi na dysplazje śmiertelną, chorobę genetyczną i po urodzeniu umrze.

Dla rodziny, która bardzo pragnęła mieć kolejne dziecko jest to szok. Lekarze radzą usunąć ciążę. Sarah i Paul (mąż autorki) stoją przed dylematem jakiego boją się wszyscy rodzice: donosić ciążę i narazić Sarah na utratę zdrowia czy usunąć dziecko, o którym tak marzyli. Z Bogiem podejmują decyzję, że będą kochać i troszczyć się o to dziecko w łonie Sarah, aż Bóg nie zabierze go z powrotem do siebie. Słowa, które Sarah przeczytała w Piśmie Świętym z Psalmu 63: „Bo stałeś się dla mnie pomocą i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera”, były dla niej pomocą i zachętą do wytrwania w tym trudnym czasie jaki ją i jej rodzinę czekał. Dziewczynkę nazwali po walijsku Cerian, co oznaczało ukochana.

Autorka książki boryka się z wieloma opiniami ludzi co do donoszenia tej ciąży. Spotyka się z niezrozumieniem i wieloma radami jak np., że Bóg z pewnością uzdrowi ich dziecko. Mimo, że bardzo tego pragnęła, w sercu wiedziała, ze Bóg zabierze Cerian do siebie. Letnie wakacje wspólnie wszyscy spędzili u babci Wren, tam też Sarah z powodu wielowodzia trafiła na intensywną terapię , gdzie sama walczyła o życie. Lekarze zdecydowali o przyśpieszeniu porodu. Na świat przyszła już nieżyjąca córeczka Williamsów. Dla wszystkich było to bardzo ciężkie i smutne chwile. Każdy członek rodziny na swój sposób pożegnał się z Cerian. Mała, nie żyjąca już dziewczynka, została obdarowana sukieneczką, bucikami, czapeczką i pięknym kocykiem. Zrozumieli, że mieli ją na krótki czas i mimo, że tak bardzo pragnęli ją mieć przy sobie, oddali ją Bogu.

Sarah trudno było powrócić po tych doświadczeniach do codzienności. W sklepie pragnęła kupować pieluchy czy ubranka dziecięce. Nie bardzo wiedziała co ma począć z ramionami, bo tak bardzo marzyła o tym, by tulić w nich dziecko. Rodzinnie u babci Wren zasadzili drzewko dla uczczenia pamięci Cerian, aby żyła długo w ich pamięci.

Uważam, że książka jest warta przeczytania, ponieważ pokazuje jak Bóg pomaga i przeprowadza rodzinę przez doświadczenia. Ukazuje ona również jak dużym wsparciem są przyjaciele oraz członkowie kościoła do którego należą.

Pamiętam, kiedy ja miałam bardzo problemową ciążę i także zaproponowano mi usunięcie jej, przypomniałam sobie o tej książce i na nowo ta lektura wraz ze Słowem Bożym pomogła mi przejść moje doświadczenia. Całym sercem polecam tę książkę rodzinom, które przeżywają podobne dramaty w swoim życiu oraz rodzicom, którzy stracili swoje pociechy.

Ania

© 2014 tylkojezus.pl