Zdecydowanie przekazywanie wartości!

2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001
2014 05 10 Akademia Rodziny 001

„Wychowanie – tresura czy przekazywanie wartości?” to pytanie stanowiło podstawę wykładu Adama i Beaty Dylus z Katowic w czasie ostatniego spotkania „Akademii Rodziny”. Opierając się na badaniach jakie zostały przeprowadzone w Polsce na potrzeby wykładu głoszonego przez jednego z największych chrześcijańskich mówców – Josha McDowella przed jego przyjazdem do naszego kraju w 2009 roku wyjaśniali zasady, które stanowią podstawę dobrego wychowania. Państwo Dylus są małżeństwem z 25 letnim stażem i choć oboje nie czuli się uprawnieni do wypowiadania się w temacie wychowanie mając świadomość licznie popełnionych błędów, podzielili się świadectwem swojego życia. A to z reguły przynosi większe korzyści dla słuchających niż pewność, że mówca dysponuje bogatym zapleczem merytorycznym.

Z wyników badań przeprowadzonych na prośbę McDowella wynikało, że większość nastolatków, bo aż 80% mieszka z rodzicami, którzy są małżeństwem. 70,3% ma bardzo bliską więź z ojcem, ale aż 66% spędza z nim miej niż jedną godzinę w tygodniu. Z osób, które wypełniały ankietę aż 26,3% gimnazjalistów i licealistów przyznało, że współżyło już seksualnie. Z pośród wszystkich badanych 53,9% twierdziło, że jeśli dwie osoby się kochają i chcą tego, to ich współżycie jest społecznie akceptowane. Jednak aż 23% z tej grupy nie było zadowolonych ze swojego życia, a 42% była rozczarowana swoim „pierwszym razem” i jeśli byłaby taka możliwość chcieli to cofnąć. Ankietowanych zapytano także o to co robili w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Aż 70% odpowiedziało, że oglądało MTV. Jedno z pytań dotyczyło osób, które wypływają na młodych ludzi. Na 51% ankietowanych największy wpływ mają rodzice. Badania zostały przeprowadzone po to, aby dowiedzieć się co zajmuje współczesną młodzież i dlaczego nie potrafią znaleźć sensu życiu, są nieszczęśliwi i nie potrafią nawiązać dobrych relacji z rodzicami. To, co jest w umysłach dzieci wpływa na ich wybory. A skoro podstawowym źródłem wiedzy o świecie i życiu jest MTV i ty podobne programy ich zachowanie nie powinno być zaskoczeniem.

Jedynym z podstawowych błędów rodzicielskich jest stawianie reguł, których sami nie przestrzegają. Młodzieży nie pozwalają palić, bo nie jest to dobre dla ich zdrowia, a sami to robią. Między tym, co się mówi, a tym co się robi musi być spójność. Każdy dom powinien mieć zasady, które są respektowane przez wszystkich jego mieszkańców. Ważnym jest jednak, aby przekazywane było one w miłości. Młodzi nie reagują na regułę, ale na więzi. Jeśli takich nie znajdują w domu zaczynają szukać ich gdzieś indziej. Prawda bez głębokich więzi osobistych prowadzi do buntu. A nie można zbudować głębokich więzi bez poświęcenia czasu i wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka.

Jak właściwie zbudować więzi z dziećmi? Opierając się na sześciu zasadach – afirmacji, akceptacji, docenieniu (uznaniu), okazywaniu uczuć, dostępności i określaniu granic.

Afirmacja polega na potwierdzeniu emocji swojego dziecka. Nie można negować tego, czym dziecko żyje. Potwierdzając jego uczucia, potwierdza się to, że jest ono ważne. Zarówno pozytywne i negatywne uczucia należny afirmować w taki sam sposób. Po pierwsze wysłuchać, po drugie aktywnie reagować (albo wspólnie się cieszyć albo współczuć) i trzecie zastosować wypowiedzi afirmujące.

Akceptacja bezwarunkowa daje poczucie bezpieczeństwa. To docenienie za to, że są, a nie za to, co robią. Ten element bardzo ułatwia bycie szczerym, nawet w sytuacjach trudnych. Kolejna zasada to docenienie, które jest wzmocnieniem. Ułatwia młodym ludziom stawianie czoła wyzwaniom. Polega ono na pokazywaniu w słowach i czynach uznania dla pozytywnych czynów.

Docenienie to zauważenie wysiłku. Skutkiem zaniedbania tej kwestii może być brak poczucia własnej wartości dziecka, strach przed porażką, unikanie wyzwań. Dziecko, które nie osiąga sukcesów w pozytywnych działaniach może zacząć szukać uzyskiwania ich w negatywnych.

Ważnym elementem jest również okazywanie uczuć, które pomagają się rozwijać. W okazywaniu uczuć nastolatkom należy być wrażliwym i jednocześnie ostrożnym. Należy zwrócić uwagę na sytuację i warunki otoczenia, by np. nie zawstydzić młodego przed rówieśnikami. Do największych obaw młodych ludzi należy strach przed tym czy ktoś ich pokocha i czy one będę umiały pokochać innych. Jeśli w domu zabraknie miłości dzieci zaczną szukać jej w innych miejscach. Warto zwrócić uwagę także na gesty. Dzieciom trudno będzie uwierzyć, że Bóg jest kocha jeśli tej miłości nie będzie w domu. Jeśli małżonkowie okazują sobie uczucia w domu będzie to stanowiło wzorzec dla dzieci.

Następną zasadą jest dostępność. Kiedy rodzice są dostępni dla dzieci wzmacniają ich poczucie wartości. Miłość to czas, a deficyt czasu oznacza deficyt miłość. Dostępność może wyrazić jako czas zaplanowany i czas spontaniczny, kiedy dziecko potrzebuje uwagi w danym momencie, czyli zwykle wtedy, kiedy rodzice mają najwięcej pracy. Zachowanie stanowi dla młodych większy komunikat niż słowa, konkretne czyny a nie zapewnia stanowią dla niego największa wartość.

Ostatnim elementem jest stawianie granic. To odpowiedzialność rozumiana jako gotowość do stawiani rozsądnych zasad i reguł, by dzieci czuły się bezpiecznie. Należy wprowadzić także gotowość do rozliczenia, która uczy samokontroli i odpowiedzialności przygotowując młodych ludzi do życia w świecie dorosłych i przekazywania dobrych wartości.

© 2014 tylkojezus.pl