W 8. rozdziale Ewangelii według św. Jana Jezus mówi o sobie: „Ja jestem światłością świata”. Faryzeusze nie chcieli jednak uznać tego światła i oskarżali Go o kłamstwo. Byli również tacy, którzy uwierzyli Jego słowom, lecz zamiast wejść na drogę przemiany i prawdziwej wolności, postanowili żyć po swojemu.
Mimo to Jezus nie zniechęca się ludzkim oporem. Z cierpliwością objawia prawdę o sobie (J 8,56), zapraszając każdego do głębszego poznania Boga. To poznanie nie zatrzymuje się na intelektualnej zgodzie – prowadzi do życia pełnego wiary i zaufania, czego przykładem jest Abraham.
Autor Listu do Hebrajczyków (11,17–19) ukazuje, że Abraham wierzył, iż Bóg ma moc wskrzesić jego syna. Dzięki tej wierze ujrzał zapowiedź życia, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego. Jego historia przypomina, że prawdziwa wiara wykracza poza to, co widzialne, i opiera się na Bożych obietnicach.
Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie kilka pytań: Czy Jezus uzdrowił moje życie? Czy nadal mnie uzdrawia? Czy mnie uwolnił? A może każdego dnia prowadzi mnie ku coraz większej wolności?
Każdego dnia potrzebujemy na nowo przychodzić do Jezusa i czerpać z mocy Jego doskonałej ofiary. To właśnie ona przemienia nasze serca, koryguje nasze postawy i prowadzi nas do życia w prawdzie.
Podobnie Symeon rozpoznał w Jezusie obiecanego Zbawiciela, zgodnie ze słowem, które otrzymał od Boga (Łk 2,25–30). Bóg również dziś pragnie objawiać nam prawdę o naszym życiu, prowadzić nas swoim światłem oraz posługiwać się nami, aby nieść nadzieję innym.
To właśnie w relacji z Jezusem odnajdujemy sens naszego życia, powołania i przeznaczenia.
„Jeżeli będziecie trwać w moim słowie, naprawdę będziecie moimi uczniami. Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.” (J 8,31–32)
⬇️⬇️⬇️
